Gender według „Kowalskiego”

Od najmłodszych lat chłopcy uczeni są, że jak mówi słynne zdanie „trzeba być twardym, nie miękkim”. Jednak każdy pamięta z dzieciństwa choć jednego małego mężczyznę (zresztą większego również), który mdlał na widok igły i strzykawki. Nie wspominając o reakcji na kroplę krwi. W ten sposób, będąc przy szczepieniach swoich synów, wielu dumnych ojców, którzy mieli plan wychować syna na prawdziwego samca Alfa, nie bojącego się niczego, często przeżywało rozczarowanie.  Na szczęście nasza płeć nie determinuje tego, jakie cechy posiadamy. Choć w dobie demonizatorów Gender, które nie jest zresztą ideologią, może zabrzmieć to niebezpiecznie kontrowersyjnie.